STUDNIA

Czas? Dzisiaj, tuż przed zachodem słońca. Jest gorąco, nawet duszno. Miejsce? Tutaj, pusty plac (może to niedziela?) wokół studni w miasteczku Cividale dell Friulli, na północy Włoch. Ale nazwy miasta nie wymienia się w rozmowie, więc może chodzi o inne włoskie miasto? Można by wtedy zamiast o Longobardach wspomnieć o Etruskach albo o Normanach. Przecież historia to tylko narracje...

ON? Jest w wieku męskim, bardzo przystojny, typ śródziemnomorski. Ma na sobie smoking, białą koszulę, rozpiętą może nieco za nisko, i muszkę, oczywiście rozwiązaną. Siedzi na drewnianej pokrywie studni, z nogami pod brodą, z głową opuszczoną. Z daleka przypominałby chyba ptaka, który właśnie sfrunął i przysiadł. Jest bosy, jego buty, ze skarpetkami w środku, stoją równo na ziemi przed studnią. Tak to się zaczyna...

ONA? Młoda, byłaby bardzo atrakcyjna, gdyby zadbała o siebie. Okulary słoneczne nad czołem, biały T-shirt, ale spódniczka w kwiaty, krótka i zwiewna, na nogach niestety sandały, za to paznokcie pomalowane na czerwono. Schodzi po schodach, albo wyłania się z uliczki...

IL POZZO

Il tempo? Oggi, giusto prima del tramonto. Fa caldo, un caldo afoso. Il luogo? Qui, la piazza vouta, (forse e domenica?) intorno al pozzo di Cividale del Friuli, Italiasettentrionale. Tuttavia nel corso dei dialoghi non vengono menzionati nomi di citta: allora potrebbe essere un’altra citta italiana? In tal caso si potrrebbero citare non I Longobardi, ma gli Etruschi, oppure I Normanni. In fondo lastoria e solo narrazione…

LUI? Eta virile, fisico prestante, tipo mediterraneo. Indossa lo smoking, una camicia bianca forse un po’ troppo sbottonata, con una farfallina ovviamente slacciata. Sta seduta sul coperchiodi legno del pozzo, il mento appogiato sulle ginocchia, il capo reclinato. Da lontano potrbbe sembrare un uccello che si e appena posato. Ha i piedi scalzi, le scarpe, con dentro I calzini, stanno appaiate per terra dinanzi al pozzo. E questo e l’inizio...

LEI? Giovane, sarebbe molto attraente, se avesse cura di se. Gli occhiali da sole sopra la fronte, una T-shirt bianca ma con una gonna a fiori, corta e svolazzante, ai piedi – purtroppo – dei sandali, in compenso le unghie sonodipinte di rosso. Sta scendendo da una scalinata, oppure spunta da una viuzza…